Wtorek, 21 maja 2019

Ks. dr Olewiński: Czy nacjonalizm jest sprzeczny ze chrześcijaństwem?

Opublikowano: 5 maja 2017 04:10:53
Podziel się i skomentuj

- Jak w każdej tego rodzaju kwestii, konieczne jest najpierw ustalenie pojęć, którymi się operuje.
Pojęcie chrześcijaństwa nie jest jednoznaczne. Są definicje głównie historyczne, socjologiczne, religioznawcze i teologiczne. W niniejszej, bardzo skrótowej odpowiedzi, posłużę się pojęciem teologicznym chrześcijaństwa jako zespołu prawd wiary i obyczajów, których żródłem jest Objawienie Boże w Jezusie Chrystusie przekazane w Tradycji Kościołą oraz Piśmie św.
Znacznie trudniejsze jest podanie precyzyjnej definicji nacjonalizmu. Zwykle jest to pogląd z dziedziny myśli społeczno-politycznej, którego pojęciem centralnym jest naród (natio). To pojęcie jest także różnie definiowane, a jeszcze bardziej różnie rozumiane. Często w wypowiedziach i dyskusjach w ogóle brakuje zreflektowanego posługiwania się pojęciem zarówno nacjonalizmu jak też narodu -wyjaśnia na swoim facebookowym profilu "Pytania do teologa katolickiego" autor książki "W obronie Mszy świętej i Tradycji katolickiej", ks. dr Dariusz Olewiński.

Ks. dr Olewiński: Czy nacjonalizm jest sprzeczny ze chrześcijaństwem?

- Najpierw trzeba zauważyć, że pojęcie narodu jest jednym z centralnych pojęć Objawienia biblijnego, i to zarówno w odniesieniu do narodu izraelskiego jak też innych narodów. Świadczy to zarówno o starożytności narodu jako fenomenu społeczno-politycznego, jak też o jego szczególnej roli w historii Zbawienia. Znając choćby pobieżnie Stary Testament nie sposób nie dostrzec wyrażnych czy wręcz jaskrawych elementów i wątków nacjonalistycznych. Są one związane z reguły z historią narodu izraelskiego. Nie trudno więc zauważyć, że punktem wyjścia odpowiedzi na pytanie o stosunek między chrześcijaństwem i nacjonalizmem musi być tematyka stosunku między Nowym Testamentem i Starym, a także stosunku między narodem izraelskim i innymi narodami. Tym samym jest to zadanie dla znacznie szerszego opracowania tematu z perspektywy zasadniczo teologicznej i musiałaby to być praca w znacznej mierze pionierska. Wynika to z okoliczności, że z jednej strony nacjonalizm jako koncepcja czysto polityczna jest zjawiskiem dość nowym i to wiązanym - właściwie niesłusznie - z dziedzictwem francuskiego antychrześcijańskiego lumieryzmu. Z drugiej strony dość powszechnie znane są reakcje Magisterium Kościoła na prądy o charakterze w szerokim sensie nacjonalistyczne głównie we Francji i w Niemczech (szowinizm i nazizm). Dzisiejsze wypowiedzi i dyskusje w temacie odbywają się zwykle w zakresie zawężonym przez owe najnowsze historycznie formy nacjonalizmu, które jednak nie były i nie są jedyne. Zwykle zapomina się czy z rozmysłem pomija, że do istoty nacjonalizmu należy różnorodne, nawet bardzo różne pojęcie narodu, którego podstawą i punktem wyjścia jest tożsamość i doświadczenie historyczne danego, konkretnego narodu.
Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że nie ma generalnego potępienia nacjonalizmu przez Magisterium Kościoła. Wszystkie wypowiedzi Stolicy Apostolskiej w tej kwestii odnoszą się do konkretnych form, czyli francuskiego szowinizmu i niemieckiego nazizmu. Generalne potępienie nacjonalizmu jest teologicznie niemożliwe, ze wspomnianych powyżej względów.
Obecnie modne jest rozróżnienie między nacjonalizmem a patriotyzmem. Dokonuje się tego zwykle w celu potępienia czy przynajmniej zniesławienia tego pierwszego tudzież zastąpienia go przez drugi. Jest to zabieg typu zastępowania gruszki pietruszką. Skoro nie ma zasadnych podstaw do potępienia czy to nacjonalizmu w ogóle czy danej formy nacjonalizmu, próbuje się stworzyć pozorną alternatywę. Unika się przy tym precyzji pojęć i opisów.
Wykorzystuje się także pomieszanie porządków: naturalnego (przyrodzonego) i nadprzyrodzonego, prawa naturalnego i Boskiego ustroju Kościoła, co jest typowe dla herezji zarówno bizantyńskiej i protestanckiej, jak też dla hiperherezji modernizmu grasującej w łonie katolicyzmu. Chodzi konkretnie o przenoszenie zasady uniwersalizmu Kościoła do dziedziny społeczno-politycznej, co oznacza zwykle przynajmniej zainfekowanie doktrynami internacjonalizmu i globalizmu, które stanowią właściwie próbę budowania totalitarnego systemu ogólnoświatowego wymierzonego zarówno przeciw narodom chrześcijańskim jak też przeciw Kościołowi (także jako dążenie do podporządkowania go sobie).
W skrócie należy podać następujące główne zasady w odpowiedzi na nasze pytanie, wynikające zarówno z danych Bożego Objawienia, jak też danych historycznych:
1. Istnienie narodów jest faktem naturalnym i przynależy do porządku stworzenia, tym samym wynika z woli Bożej.
2. Istnienie narodów przynależy także do historii Zbawienia w tym znaczeniu, że Boże Objawienie w swoich żródłach historycznych ma charakter narodowy w znaczeniu historycznego zwiazku z danym plemieniem i kulturą. W perspektywie nowotestamentalnej, czyli właściwej i ostatecznej ma ono charakter i wymiar równocześnie uniwersalistyczny. Jednak według zasad teologii katolickiej - gratia supponit naturam - nie oznacza to unicestwienia porządku naturalnego, lecz jego odnowienie i uświęcenie. Innymi słowy: chrześcijaństwo - w znaczeniu teologicznym - nigdy nie dążyło i nie może dążyć do unicestwienia narodów, ani do odmówienia im praw wynikających z prawa naturalnego i objawionego.
3. Chrześcijaństwo respektuje - co wyrażnie potwierdził Sobór Watykański II - prawowitą autonomię dziedziny naturalnej, świeckiej, względem dziedziny religii czyli sakralnej. Tym samym Kościół ocenia np. koncepcje polityczne wyłącznie pod względem ich zgodności z prawem naturalnym oraz chrześcijańską etyką. Magisterium Kościoła nigdy nie dyktuje formy władzy czy ustroju, a odrzuca jedynie rozwiązania sprzeczne z rzeczonymi prawami.
4. Magisterium Kościoła nigdy nie potępiło koncepcji państwa jednonarodowego. Takie potępienie jest teologicznie niemożliwe. Kościół jedynie wskazuje na zasady i konieczność respektowania godności i praw każdego człowieka, także w ramach państwa jednonarodowego i dążenia do jego realizacji.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Polka zamordowana w egipskiej Hurghadzie Mogło dojść do próby porwania. Na filmie nakręconym w piątek na jednej z ulic Hurghady widać, że Polka jest przerażona i płacze. Podczas rozmowy ze swoim chłopakiem przebywającym w kraju mówi bardzo nieskładnie
Więcej...

Imigrant do staruszki: "Jesteś kobietą! Masz mnie szanować!"
- Młody imigrant postanowił zrobić wykład starszej Niemce z Wiednia na temat tego, że to ona powinna szanować jego, a nie on ją.
Więcej...

Kolejna miliardowa pożyczka i obniżenie emerytur o 18%!!! Czy to samo czeka wkrótce Polskę?
Podatnik nie płacił podatku jeżeli zarobił 36 tys zł rocznie, teraz nie zapłaci jeżeli zarobi do 24 tys. zł. Powyżej tej kwoty już będzie płacił. Na banksterów.
Ale będzie płacił nie tylko z tego podatku, ale również z tego co "odkłada" na swoją emeryturę. System emerytalny to jedna wielka fikcja czego przykładem najlepszym jest nasz rodzimy ZUS do którego rokrocznie dopłaca polski podatnik. Nie ma czegoś takiego jak "odłożone pieniądze na emeryturę".
Więcej...

Akcja „Wisła” zakończyła banderowskie ludobójstwo – oświadczenie prezesa Ruchu Narodowego
Gdyby Polską w 1947 roku nie rządzili komuniści, a suwerenne władze Rzeczypospolitej, reakcja na ludobójczą działalność OUN-UPA musiałaby być równie zdecydowana.

Podziel się i skomentuj