Poniedziałek, 18 listopada 2019

Wspomnienia ppor. Józefa Przedpełskiego (AK, NSZ) - cz. X [WIDEO]

Opublikowano: 10 maja 2017 06:24:54
Podziel się i skomentuj

Po kapitulacji stolicy, Pan Józef wrócił do domu, długo jednak nie dane mu było się cieszyć bliskością rodziny, gdyż ojca aresztowano, a matkę wysiedlono do Krakowa. Jemu i bratu udało się znaleźć schronienie podradomskim folwarku zaprzyjaźnionej rodziny. W tym odcinku poznacie wspomnienia naszego bohatera z początkowego okresu okupacji.

Wspomnienia ppor. Józefa Przedpełskiego (AK, NSZ) - cz. X [WIDEO]

Józef Przedpełski urodził się 8 lutego 1921 roku w Zgierzu. Tam mieszkał z rodzicami i starszym bratem do roku 1925, kiedy to ojciec dostał pracę w Łodzi przy budowie kanalizacji i stacji oczyszczania ścieków na Lublinku. Dzięki temu Przedpełscy mieszkali przy lotnisku. Pan Józef chodził do prywatnej szkoły Aleksego Zimowskiego, którą skończył w 1939 roku. Nie dopuszczono go do matury, gdyż nauczyciel matematyki uważał, że jego uczeń wybiera się na Politechnikę, a na to miał trochę zbyt słabe noty. Tymczasem pan Józef zamierzał studiować prawo i gdyby nauczyciel zdawał sobie z tego sprawę to dopuściłby go do egzaminu. Pod koniec sierpnia tego roku pan Józef przerwał wakacje i wrócił do Łodzi na wieść o zbliżającej się wojnie. Kiedy ogłoszono mobilizację przystąpił do świeżo sformowanego Batalionu Obrony Narodowej "Łódź". Na chwilę przed wkroczeniem Niemców batalion wyruszył do Warszawy i tu sprawa ciekawa, bo dowódcy jego kompanii zdezerterowali, a panu Józefowi jako najstarszemu stopniem przypadło poprowadzić pododdział. W stolicy brał czynny udział w obronie. Po kapitulacji Warszawy wrócił do Łodzi. Brat który też walczył w kampanii wrześniowej również wkrótce wrócił, ale już w listopadzie gestapo aresztowało ich ojca jako polskiego inteligenta. Zimę pan Józef spędził w majątku Smotryszów u znajomych, a na lato wyjechał za pracą nad Bug regulować rzekę Uherkę. Stamtąd na jesieni pojechał do Warszawy i tam spędził resztę okupacji. Był żołnierzem NSZ i AK. Początkowo pracował jako robotnik na placu węglowym, później jako stróż, a po pewnym czasie przyjaciółka załatwiła mu pracę na stanowisku kierownika magazynu sprzętów szkolnych na całe miasto.

Tam pracował do wybuchu powstania, w którym walczył w roli sapera. W trakcie powstania, gdy był na przepustce został z żoną schwycony przez Niemców i wywieziony do obozu pracy w Berlinie. Tam przebywał do końca wojny. Z Berlina wracał z żoną i miesięcznym dzieckiem pieszo do Łodzi. Wrócili do przedwojennego mieszkania i znalazł sobie pracę w handlu. Był przedstawicielem handlowym do czasu, aż reformy nie zakazały prywatnej działalności gospodarczej. Od tej pory kilkukrotnie zmieniał pracę. Zaraz po wojnie zrobił maturę, a parę lat później poszedł na studia i został prawnikiem. Na emeryturze zaczął podróżować, zwiedził Kanadę i całą niemal całą Europę. Obecnie spisuje historię swojego życia.

Podziel się i skomentuj