Poniedziałek, 18 listopada 2019

Wspomnienia ppor. Józefa Przedpełskiego (AK, NSZ) - cz. XI [WIDEO]

Opublikowano: 29 maja 2017 06:24:45
Podziel się i skomentuj

Pan Józef wspomina jak tuż przed kapitulacją Niemiec wyruszył z żoną i kilkutygodniowym synem z obozu pracy w Berlinie. Droga do Łodzi była trudna, gdyż poruszali się głównie pieszo, lecz nie to, a obecność radzieckiego wojska stanowiło największe utrapienie.

Wspomnienia ppor. Józefa Przedpełskiego (AK, NSZ) - cz. XI [WIDEO]

Józef Przedpełski urodził się 8 lutego 1921 roku w Zgierzu. Tam mieszkał z rodzicami i starszym bratem do roku 1925, kiedy to ojciec dostał pracę w Łodzi przy budowie kanalizacji i stacji oczyszczania ścieków na Lublinku. Dzięki temu Przedpełscy mieszkali przy lotnisku. Pan Józef chodził do prywatnej szkoły Aleksego Zimowskiego, którą skończył w 1939 roku. Nie dopuszczono go do matury, gdyż nauczyciel matematyki uważał, że jego uczeń wybiera się na Politechnikę, a na to miał trochę zbyt słabe noty. Tymczasem pan Józef zamierzał studiować prawo i gdyby nauczyciel zdawał sobie z tego sprawę to dopuściłby go do egzaminu. Pod koniec sierpnia tego roku pan Józef przerwał wakacje i wrócił do Łodzi na wieść o zbliżającej się wojnie. Kiedy ogłoszono mobilizację przystąpił do świeżo sformowanego Batalionu Obrony Narodowej "Łódź". Na chwilę przed wkroczeniem Niemców batalion wyruszył do Warszawy i tu sprawa ciekawa, bo dowódcy jego kompanii zdezerterowali, a panu Józefowi jako najstarszemu stopniem przypadło poprowadzić pododdział. W stolicy brał czynny udział w obronie. Po kapitulacji Warszawy wrócił do Łodzi. Brat który też walczył w kampanii wrześniowej również wkrótce wrócił, ale już w listopadzie gestapo aresztowało ich ojca jako polskiego inteligenta. Zimę pan Józef spędził w majątku Smotryszów u znajomych, a na lato wyjechał za pracą nad Bug regulować rzekę Uherkę. Stamtąd na jesieni pojechał do Warszawy i tam spędził resztę okupacji. Był żołnierzem NSZ i AK.

Podziel się i skomentuj