Poniedziałek, 18 listopada 2019

Zbigniew Siemaszko: Grupa "Szańca" i Narodowe Siły Zbrojne - cz. I

Opublikowano: 20 sierpnia 2017 04:10:45
Podziel się i skomentuj

W jesieni 1969 roku, po ukazaniu się czwartego i ostatniego "Zeszytu do historii Narodowych Sił Zbrojnych", na skutek sugestii Redaktora Giedroycia, przystąpiłem do zbierania materiałów na temat działalności Obozu Narodowo-Radykalnego w czasie wojny. Napotkałem jednak na poważne trudności, które w pierwszym rzędzie wynikają z charakteru organizacyjnego ONR i jego wojennej kontynuacji, tzn. Grupy Szańca. Obóz Narodowo-Radykalny i Grupa Szańca posiadały podwójną organizację, zewnętrzną, która była jawna i wewnętrzną, tajną, która nazywana jest Organizacją Polską, lub też "zapleczem politycznym". Z powodu tajności dokumenty na najwyższym szczeblu, tzn. w tajnej organizacji wewnętrznej, nie istniały i dlatego obecnie w pracach krajowych jako źródeł informacji używa się często zeznań składanych w czasie badań Bezpieki po wojnie. Nie jest to najlepszy typ dokumentów. Ze względu na tajność organizacji działacze najwyższego szczebla składali przysięgę, którą uważają za obowiązującą dotychczas i dlatego relacje świadków historii są powściągliwe, o ile chodzi o zasadnicze sprawy. W tej sytuacji w niniejszym szkicu będę z konieczności często posługiwał się trybem warunkowym i będę rozważał możliwości i prawdopodobieństwa . Szkic ten nie będzie dotyczył akcji wojskowej, raczej będzie to spojrzenie z góry. Będą rozważane plany, zamiary i ich wykonanie, jak również powody takiego, a nie innego postępowania.

Zbigniew Siemaszko: Grupa "Szańca" i Narodowe Siły Zbrojne - cz. I

Postaram się w wielkim skrócie pokryć okres 1939-1947, ale najpierw trzeba powiedzieć parę słów o wypadkach przedwojennych. W ciągu pięciu lat istnienia w okresie przedwojennym ONR przeszedł następujące fazy. Działalność faktyczna i formalna, od kwietnia 1934 do czerwca 1934. Aresztowanie w czerwcu 1934 głównych przywódców i wywiezienie ich do obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej na okres przeważnie trzech miesięcy. Działalność faktyczna, ale nieformalna, czyli nielegalna od czerwca 1934 do września 1939, a jednocześnie w 1937 pertraktacje polityczne pomiędzy przywódcami nielegalnego formalnie ONR i przedstawicielami rządu

Później w 1938 roku przywódcy ONR (Jan Jodzewicz, Aleksander Heinrich i Jerzy Kurcjusz) zostali przyjęci na audiencji przez "drugą osobę w państwie" marsz. Rydza-Smigłego. Tego rodzaju przeskoki i kontrasty, mające miejsce w tak krótkim czasie, musiały wywołać pewne uprzedzenia i spowodować podejrzliwość w stosunkach pomiędzy poszczególnymi ośrodkami politycznymi.

Związek Jaszczurczy

Po klęsce wrześniowej, w październiku 1939, jeden z przedwojennych działaczy ONR ppor. rez. inż. Władysław Marcinkowski powrócił do Warszawy po bitwie pod Kockiem i przystąpił do tworzenia organizacji wojskowej ONR, której nadał nazwę Związku Jaszczurczego. Kierował się on zasadą, iż "najcenniejszy element ideowej młodzieży można przechować tylko w walce". Słuszność tej zasady, stosowanej zresztą przez inne organizacje, wzbudza pewne zastrzeżenia, gdyż przyczyniła się ona w poważnej mierze do wyniszczenia najcenniejszej młodzieży, wobec czego obecnie ludzie w średnim wieku zarówno w kraju, jak i na Zachodzie tworzą "pokolenie, któremu zostały wyrwane kły".

Równolegle do zapoczątkowania przez Władysława Marcinkowskiego organizacji wojskowej, Tadeusz Salski przystąpił do odbudowania zaplecza politycznego, a Otmar Wawrzkowicz stanął na czele propagandy ONR. Wkrótce Jerzy Olgierd Iłłakowicz zorganizował wydział finansowy. Byli to czterej czołowi działacze na zewnątrz. Kto należał w czasie wojny do zaplecza politycznego Grupy Szańca nie sposób jest dokładnie ustalić.

Jaki był stosunek Grupy Szańca do rządu gen. Sikorskiego? W tej dziedzinie wydają się być miarodajne instrukcje jakie, otrzymał inż. Mieczysław Harusewicz przed wyjazdem na początku 1940 roku do Paryża, jako oficjalny przedstawiciel ONR. Z rozmów z inż. Harusewiczem wnioskuję, iż instrukcje te były nastę­pujące: z rządem współpracować tylko w sprawach wysiłku zbrojnego, do rządu nie wchodzić, do Rady Narodowej ewentualnie wejść, pilnować żeby nikt nie fałszował głosu ONR na Zachodzie. Inż. Harusewicz polecenia te wykonał, ale już po ewakuacji z Francji do Wielkiej Brytanii, został zawiadomiony listem gen. Sikorskiego z 23 sierpnia 1940 roku, że do Rady Narodowej powołany nie zostanie. Od tego momentu aż do przybycia do Londynu w styczniu 1944 roku Tadeusza Salskiego, nie było na Zachodzie kontaktów z czynnikami oficjalnymi, a reprezentant ONR por./kpt. Harusewicz przebywał w wojsku.

Jaki był stosunek Grupy Szańca do Krajowej reprezentacji politycznej? W marcu 1940 roku jeden z działaczy Grupy Szańca dr Kazimierz Gluziński złożył oświadczenie na ręce Sławińskiego, który był członkiem Biura Politycznego reprezentującego w Warszawie gen. Sikorskiego w początkowym okresie wojny. Miało no następującą treść:

- ,,Podpisane środowiska polityczne, dysponujące podporządkowanymi mu organizacjami walki z okupantem, uznaje rząd polski gen. Sikorskiego za jedyny właściwy rząd polski, zapewniający państwu polskiemu ciągłość prawną. W związku z tym podpisane środowisko polityczne deklaruje pełne poparcie działalności rządu aż do chwili, w której w niepodległej Polsce zapanuje ład i porządek prawny".

W październiku 1940 roku dr Gluziński złożył to samo oświadczenie na ręce pierwszego Delegata Rządu na kraj Cyryla Ratajskiego i zadeklarował gotowość podporządkowania Komisariatu Cywilnego, którym kierował. Oferta ta nie została wówczas wykorzystana przez Delegata Rządu. W dwa lata później w grudniu 1942 roku następny Delegat Rządu, prof. Jan Piekałkiewicz, powołując się na rozmowę ze swoim poprzednikiem, zaproponował dr. Gluzińskiemu podporządkowanie Komisariatu Cywilnego Delegaturze Rządu. Tym razem dr Gluziński odmówił, sugerując jedynie współpracę na zasadzie równości. Tego rodzaju współpraca nie została przyjęta przez Delegata Rządu.

Jaki był stosunek Grupy Szańca do ZWZ? Grupa Szańca i Związek Jaszczurczy nie uznawały mandatu ZWZ do kierowania całością działań wojskowych w kraju. Jedynie gotowe były one współpracować z ZWZ jak równy z równym. Jednocześnie wywiad Związku Jaszczurczego przekazywał wiadomości do Komendy Gł. ZWZ. Również okręg Lwów Związku Jaszczurczego został podporządkowany taktycznie lokalnemu dowódcy ZWZ. O ile chodzi o główne zainteresowania Grupy Szańca, to w początkowym okresie wojny koncentrowały się one na zrealizowaniu granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. Działacze Grupy Szań­ca nie zdawali sobie chyba sprawy z tego, że bez poparcia Zachodu i przy oporze Niemiec ziemie te można było utrzymać jedynie przy poparciu Związku Sowieckiego. Plan Grupy Szańca był taki. Oddziały Związku Jaszczurczego miały zająć ziemie po Odrę i Nysę, a Komisariat Cywilny przygotowywał administrację, która miała opanować te tereny. Miała to być akcja uzupełniająca polską działalność państwową. Rząd polski i państwa zachodnie miały być postawione przed faktem dokonanym. Z czasem, z powodu terroru niemieckiego w zachodniej części kraju, jak również z powodu rozrostu organizacji Grupy Szańca w Generalnym Gubernatorstwie powstawało coraz większe zainteresowanie centrum kraju.

Wśród najważniejszych spraw organizacyjnych Związku Jaszczurczego należy poruszyć sprawy finansowe. W początkowym okresie, 1939-1941, środki pieniężne pochodziły z dotacji prywatnych i dochodów z własnych przedsiębiorstw Związku Jaszczurczego. Jednak z biegiem czasu, na skutek zbiednienia ludności pod okupacją, ciężar zaopatrzenia spadł na oddziały Akcji Specjalnej (odpowiednik Kedywu w AK). Element ludzki wywodził się głównie spośród młodzieży, której imponowała prężność i dynamizm Związku Jaszczurczego. Młodzież ówczesna inna była od obecnej, indywidualizm nie był wśród niej popularny. Imponowało jej stanie w szeregu, dyscyplina i wódz.

Wyżsi oficerowie sprawiali nieco kłopotu, gdyż niektórzy z nich zgłaszali się do Związku Jaszczurczego głównie z powodu zniechęcenia do oficjalnych władz na skutek zatargów osobistych albo przed wojną, albo już w okresie wojennym. Wśród tego rodzaju oficerów Związku Jaszczurczego lub później Narodowych Sił Zbrojnych, można wymienić następujących:

- ppłk dypl. pilot Piotr Abakanowicz, w swoim czasie dowódca piątego pułku lotniczego w Lidzie;

- mjr/ppłk Eugeniusz Kołodziejski, uprzednio oficer ZWZ i przez jakiś czas dowódca mińskiego odcinka akcji Wachlarz;

- płk dypl. Tadeusz Kurcjusz (stryj Jerzego Kurcjusza), uprzednio szef wydziału w Komendzie Gł. ZWZ;

- mjr/ppłk Stanisław Nakoniecznikoff-Klukowski, uprzednio oficer podokręgu ZWZ w północnym Mazowszu;

- płk Julian Skokowski, późniejszy komendant główny Polskiej Armii Ludowej.

W latach 1939-1942 Grupa Szańca miała coraz więcej elementów państwa:

* wojsko - Związek Jaszczurczy, którym dowodził ppor./ppłk inż. Władysław Marcinkowski;

*propaganda - około 60 periodyków z Szańcem na czele;

* wydział administracyjny - Komisariat Cywilny pod kierownictwem dr. Kazimierza Gluzińskiego;

* służba bezpieczeństwa - oddziały Akcji Specjalnej w poszczególnych okręgach,

* system wymierzania sprawiedliwości;

* organizację finansową, którą kierował Jerzy Olgierd Iłłakowicz

Brakło jednak przywódców na szerszą skalę. Luki tej nie mogło zapełnić anonimowe zaplecze polityczne, w którym prawdopodobnie jednym i czołowych działaczy był Tadeusz Salski. Możliwe, że lukę tę mogliby wypełnić przywódcy przedwojenni Obozu Narodowo-Radykalnego, ale:

- dr Tadeusz Gluziński (starszy brat Kazimierza) zmarł w drodze na Zachód w 1939 roku w czasie przechodzenia zielonej granicy;

- Aleksander Heinrich został aresztowany i zmarł w obozie koncentracyjnym;

- mec. Jan Jodzewicz przebywał u Niemców w niewoli jako oficer rezerwy;

- inż. Witold Kozłowski został zastrzelony przez Niemców w Warszawie;

- Jerzy Kurcjusz udał się na Zachód i przeszedł na współpracę ze Stronnictwem Ludowym;

- Wiktor Martini zginął w Katyniu

- dr Jan Mosdorf przebywał w obozie koncentracyjnym, gdzie został zamordowany (zresztą od jesieni 1935 jego znaczenie w ONR malało wskutek zatargu o formę organizacyjną

- mec. Henryk Rossman zmarł jeszcze przed wojną nie tyle na skutek pobytu w Berezie Kartuskiej, jak się czasem podaje, co na skutek błędnej diagnozy lekarskiej.

- dr Włodzimierz Sylwestrowicz został aresztowany w 1940 r.

za: "Zeszyty historyczne" Instytutu Polskiego w Paryżu, nr 21, 1972

Podziel się i skomentuj