Poniedziałek, 20 maja 2019

Zbigniew Siemaszko: Grupa "Szańca" i Narodowe Siły Zbrojne - cz. III

Opublikowano: 26 września 2017 13:09:47
Podziel się i skomentuj

Scalenie

Przez cały rok 1943 nie było żadnych poważnych pertraktacji pomiędzy TNRP i Kom. Gł. AK, chociaż miały miejsce kontakty między mec. Stypułkowskim i szefem Biura Wojskowego Kom. Gł. AK Ludwikiem Muzyczką, jednak nie posiadały one większego znaczenia. Dopiero w czasie przyjęcia sylwestrowego 1943- 1944 wysłannik gen. Bora-Komorowskiego skontaktował się z mec. Stypułkowskim. Podobno gen. Bór-Komorowski dążył do porozumienia, więc pertraktacje posuwały się szybko. W międzyczasie 20 stycznia 1944 roku Naczelny Wódz gen. Sosnkowski wysłał do Warszawy "Wytyczne włączenia NSZ do AK", które przewidywały zachowanie odrębności organizacyjnej NSZ aż do zakończenia wojny. Prawdopodobnie skłoniło Nacz. Wodza do tego rodzaju instrukcji przybycie do Londynu wysłannika Grupy Szańca Tadeusza Salskiego, jak również wiadomość, iż wbrew tzw. "Instrukcji październikowej" Kom. Gł. AK zdecydowała ujawniać się przed armią sowiecką, którą Nacz. Wódz otrzymał 8 stycznia 1944 roku.

Zbigniew Siemaszko: Grupa "Szańca" i Narodowe Siły Zbrojne - cz. III
Gen. bryg. Tadeusz Kurcyusz, komendant główny NSZ

Telegramem z 3 lutego 1944 roku gen. Bór-Komorowski zawiadomił Nacz. Wodza, iż Kom. Gł. AK odrzuciła wytyczne scaleniowe Nacz. Wodza, gdyż były one "dalej idące niż warunki stawiane przez NSZ". Dnia 17 lutego 1944 roku gen. Bór-Komorowski w telegramie do Nacz. Wodza zapowiadał scalenie NSZ. Faktycznie decyzja TNRP w sprawie przyjęcia warunków gen. Bora-Komorowskiego i podporządkowania NSZ zapadła 8 lutego 1944 roku. Dnia 7 marca 1944 roku odbyła się uroczystość scaleniowa, było obecnych około 20 osób (płk. dypl. Kurcjusz, kom. gł. NSZ nie brał udziału). Z jednej strony występował gen. Bór-Komorowski ze swoją świtą, a z drugiej mec. Stypułkowski ze swoją. Uroczystość rozpoczęła się wypowiedzeniem gotowości podporządkowania się ze strony mec. Stypułkowskiego. W odpowiedzi gen. Bór-Komorowski odczytał uprzednio uzgodnione oświadczenie zawierające cztery zasadnicze punkty: uznanie pozycji i zasług NSZ, stwierdzenie iż głównym niebezpieczeństwem jest okupacja sowiecka, zapowiedź" iż KG AK nie zarządzi powstania prowadzącego- do katastrofy i stwierdzenie potrzeby przegrupowania KG AK przez wprowadzenie żywiołu narodowego. Następnie miało miejsce obustronne podpisanie formalnej umowy scaleniowej, która zawierała trzy zasadnicze punkty:

1. Podanie do wiadomości faktu podporządkowania NSZ

2. Zaprzysiężenie kom. gł. NSZ i podpisanie rozkazów scaleniowych

3. Wyznaczenie komisji technicznej, która miała przygotować przeprowadzenie scalenia według ustalonych zasad, wśród których należy wymienić następujące: kom. gł. NSZ zostanie mianowany pełnomocnikiem gen. Bora Komorowskiego do spraw NSZ, nastąpi: scalenie sztabów i dowództw okręgów, oddziały liniowe NSZ zostaną zachowane, uznanie starszeństwa, awansów i praw żołnierzy NSZ: itd.

W czasie części towarzyskiej członkowie świty gen. Bota-Komorowskiego stwierdzili, iż jeżeli kom. gł. NSZ jest płk dypl. Kurcjusz, to wynikną poważne trudności, gdyż jest on zaprzysiężonym żołnierzem AK. Dziwne, iż w czasie pertraktacji scaleniowych nie wyszło na jaw nazwisko kom. gł. NSZ. i że gen. Bór-Komorowski nie zasięgał na ten temat informacji w Oddz. II KG AK. Odnosi się wrażenie, iż gen, Bór-Komorowski prowadził pertraktacje z mec. Stypułkowskim na własną rękę. Niektórzy członkowie KG AK, jak na przykład płk dypl. Jan Rzepecki, szef Biura Informacji i Propagandy, dowiedział się o zawartej umowie scaleniowej dopiero następnego dnia. Wiadomo, że niektórzy członkowie KG AK byli przeciwni scaleniu NSZ. Płk Rzepecki i płk Sanojca torpedowali porozumienie. Gen. Tatar był zdecydowanym przeciwnikiem NSZ, zresztą w grudniu 1943 roku opuś­cił on już KG AK, podobno gen. Pełczyński też nie był zwolennikiem scalenia NSZ. Można przypuszczać, iż już po wydaniu rozkazów do Burzy mającej się zakończyć ujawnieniem AK wobec armii sowieckiej gen. Bór-Komorowski pragnął wprowadzić przeciwwagę w postaci NSZ w stosunku do zbyt pozytywnego nastawienia do ZSSR, które szczególnie wyraźnie występowało w Biurze Inf. i Propagandy.

Ppłk Marcinkowski podaje w swej relacji, iż w marcu odbyła się narada w której brali udział gen. Bór-Komorowski, mec. Stypułkowski i inż. Marcinkowski. Doprowadziła ona do tego, że gen. Bór-Komorowski zaprzysiągł płk. dypl. Kurcjusza pod warunkiem, iż Grupa Szańca rozpatrzy sprawę obsadzenia funkcji kom. gł. NSZ. Ppłk Boguszewski podaje, że 22 marca gen. Bór-Komorowski wydał rozkaz scaleniowy. Wiadomo, iż tego dnia gen. Bór-Komorowski wysłał telegram, w którym zawiadamiał Nacz. Wodza, iż NSZ podporządkowały się. Dnia 31 marca 1944 r. gen. Bór-Komorowski wydał rozkaz witający NSZ. Opublikowany on został w "Biuletynie Informacyjnym" z 13 kwietnia 1944 roku. Rozkaz ten ukazał się również w "Szańcu" z 15 kwietnia wraz z okolicznościowym rozkazem płk. dypl. Kurcjusza. Oba te rozkazy zostały poprzedzone następującym wprowadzeniem:

- "Oczekiwane... scalenie akcji wojskowej wreszcie nastąpiło. NSZ jako całość stały się członem AK wnosząc w jej ramy cały swój dorobek organizacyjny, wysoką ideowość szeregów i dynamizm. Jedna Armia Polaka w kraju pod jednolitym dowództwem - to najlepsza odpowiedź dla obu naszych wrogów. Dnia 7 marca delegacja Tymczasowej Narodowej Rady Politycznej pod- pisała umowę o podporządkowaniu NSZ Komendantowi Armii Krajowej na zasadach, którymi kierowało się Dowództwo NSZ i TNRP od początku starań zmierzających do scalenia akcji wojskowej w kraju".

Rozkaz gen. Bora-Komorowskiego miał treść następującą:

"Komendant Sił Zbrojnych w Kraju 31 marca 1944 r.

Żołnierze NSZ! Witam Was w szeregach AK. Mam głębokie przeświadczenie, że oddziały NSZ wnoszą do zjednoczonego wysiłku Kraju wartościowy wkład obywatelski i żołnierski. Uzyskujecie obecnie pełne uprawnienia przysługujące wszystkim dobrym żołnierzom AK. Wnieście w jej szeregi swój entuzjazm i wiarę w wielkość Sprawy. Swą karnością, zdyscyplinowaniem, wyszkoleniem żołnierskim i obywatelskim, a przede wszystkim gotowością do ofiar sięgnijcie po najwyższą nagrodee - Wolność i Wielkość Ojczyzny!

Komendant Sił Zbrojnych w Kraju (- ) Bór".

Część rozkazu płk. dypl. Tadeusza Kurcjusza miała treść następującą:

"Rozkaz Ogólny Nr 9.

Żołnierze NSZ! (powołując się na scalenie) ... przez wyniesienie Ojczyzny ponad wszelkie interesy klasowe, grupowe, czy osobiste - przez braterstwo z każdym Polakiem w walce o Wielką Polskę - będziemy pielęgnować zaszczytne cnoty Żołnierza-Obywatela.

Dowódca NSZ (- ) Żegota".

W ten sposób w ciągu zaledwie trzech tygodni (od 7 do 31 marca) zasadnicze punkty umowy scaleniowej zostały wykonane. Cel TNRP w ujęciu przewodniczącego wydawał się bliski realizacji, pozostawało wprowadzenie w życie wpływu politycznego na KG AK.

Rozłam

Tymczasem w połowie kwietnia 1944 roku zaczęła się sytuacja komplikować. Istnieją następujące interpretacje podłoża wynikłego zatargu. Ppłk Boguszewski wyjaśnia, iż rozpoczęto nagonkę na płk. dypl. Kurcjusza z powodu pobieranej pensji od czynników oficjalnych. Ta nagonka doprowadziła do śmierci płk. Kurcjusza w dniu 22 kwietnia 1944 roku, a śmierć przyczyniła się do zerwania scalenia. Interpretacja ta trudna jest do przyjęcia, gdyż sprawa pobierania pensji musiała być załatwiona przed 31 marca, albo jeszcze przed 22 marca 1944 toku, tzn. przed zaprzysiężeniem płk. Kurcjusza. Ppłk inż. Marcinkowski jest zdania, iż zerwanie scalenia nie miało nic wspólnego z pobieranymi przez płk. Kurcjusza pieniędzmi. Natomiast twierdzi, iż została wywarta presja ze strony Stypułkowskiego i AK w celu usunięcia płk. Kurcjusza, gdyż uważano go za zaufanego Grupy Szańca. Mec. Stypułkowski natomiast twierdzi, iż Iłłakowicz, Marcinkowski i Wawrzkowicz złożyli mu wizytę i oświadczyli, iż dotychczas brakowało Grupie Szańca i NSZ legalizmu, teraz skoro już legalizm mają, należy przystąpić do opanowania podziemia. Stwierdzili oni, iż w tym celu jest im potrzebny mec. Stypułkowski i są przygotowani oddać mu najwyższe stanowiska w podziemiu pod warunkiem, iż będzie im uległy. Stypułkowski odrzucił tę ofertę.

Należy przewidywać, iż tego rodzaju zamach stanu w podziemiu był niemożliwy do przeprowadzenia, gdyż sprzeciw AK byłby zbyt silny. Można domyślać się, iż u podłoża rozłamu leżały wszelkiego rodzaju uwarunkowania psychiczne nagromadzone przez kilkanaście lat, a szczególnie brak zaufania Grupy Szańca do innych ugrupowań politycznych. Niektórzy są zdania, iż do zerwania scalenia przyczyniło się między innymi i to, że Grupa Szańca dostała w swe ręce kopię "Wytycznych włączenia NSZ do AK" Nacz. Wodza, które przewidywały autonomię NSZ aż do zakończenia wojny. Mogło to wzbudzić jeszcze większą podejrzliwość Grupy Szańca w stosunku do AK i przewodniczącego TNRP. Na początku maja 1944 roku zerwanie procesu scaleniowego i rozłam zarówno NSZ, jak i Służby Cywilnej Narodu był już dokonany. Podobno 10 do 15 tysięcy żołnierzy NSZ podporządkowało się scaleniu, a pozostałe 60 do 65 tysięcy wystąpiło przeciw scaleniu. W ten sposób zakończyła się możliwość wywarcia wpływu przez Grupę Szańca na decyzje dotyczące całości narodu polskiego. Od tego momentu działalność Grupy Szańca mogła jedynie wpłynąć na losy niewielkiej części narodu, a nie całości. Z tego punktu widzenia dalsze dzieje w tym krótkim szkicu będą omówione jeszcze bardziej pobieżnie niż dzieje dotychczasowe.

za: "Zeszyty historyczne" Instytutu Polskiego w Paryżu, nr 21, 1972

Podziel się i skomentuj