Wtorek, 21 maja 2019

Zbigniew Siemaszko: Grupa "Szańca" i Narodowe Siły Zbrojne - cz. IV

Opublikowano: 14 października 2017 05:21:43
Podziel się i skomentuj

Na własną rękę

W końcu kwietnia 1944 roku w miejsce TNRP Grupa Szańca utworzyła Radę Polityczną NSZ, której przewodniczącym został inż. Marcinkowski. Rada ta mianowała ppłk. Stanisława Nakoniecznikoff-Klukowskiego p.o. kom. gł. NSZ. Natomiast 5 czerwca 1944 roku gen. Bór-Komorowski wyznaczył p.o. kom. gł. NSZ ppłk. Albina Raka i nakazał mu przeprowadzenie scalenia. Sąd wojenny NSZ skazał ppłk. Raka na śmierć, ale wyrok nie został wykonany. W. międzyczasie 22 maja 1944 roku gen. Bór-Komorowski meldował Nacz. Wodzowi, iż Grupa Szańca scalenie zerwała. Przed wyjazdem do Włoch, 6 lipca 1944 roku gen. Sosnkowski pisał do gen. Bora-Komorowskiego:

Zbigniew Siemaszko: Grupa "Szańca" i Narodowe Siły Zbrojne - cz. IV

- ,,Zjednoczenie wysiłku zbrojnego Polaków w imię całości i pełnej niepodległości Rzeczypospolitej było zawsze i jest elementarnym nakazem podyktowanym przez racje prawne, polityczne, wojskowe i moralne. W ostatnich czasach w trakcie definitywnego scalenia organizacji wojskowych w Kraju doszło ze strony skrajnych czynników Narodowych Sił Zbrojnych do niedopuszczalnych wystąpień, godzących w zasady jedności wojska, subordynacji wojskowej i posłuszeństwa wobec prawa. Stwierdzam, że z mocy prawa Armia Krajowa jest jedynym Wojskiem Polskim na terenie Kraju. Wszystkie organizacje o charakterze wojskowym, które pozostają poza nią nie podlegając jej Komendantowi Głównemu a przez to samo - władzom legalnym Rzeczypospolitej Polskiej, nie stanowią w sensie prawnym części Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Zabraniam wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej w Kraju, obowiązanym do spełnienia powinności wojskowej - należenia do jakichkolwiek bądź organizacji wojskowych poza Armią Krajową i nakazuję, aby bez zwłoki podporządkowali się rozkazom Komendanta Głównego Sił Zbrojnych w Kraju (Armii Krajowej). Naczelny Wódz, Sosnkowski, Generał Broni".

Wkrótce po rozłamie NSZ rozpoczęły się zabójstwa i porwania wśród pracowników BIP'u: 13 czerwca 1944 roku został zamordowany szef wydziału informacji BIP'u, inż. Makowiecki wraz ze swą żoną, oraz pracownik tego wydziału docent Widerszal. 26 czerwca został zamordowany inż. Czarnomski. 14 lipca uprowadzony został i wydany Gestapo prof. Marceli Handelsman. Podobny los spotkał Krystynę Krahelską. Literatura zarówno krajowa jak i emigracyjna przypisuje te czyny NSZ'towi, natomiast ,,zeszyty do historii NSZ" utrzymują (powołując się na rozmowę ks. Salamucha - gen. Rostworowski), iż Widerszala i Makowieckich zlikwidowała AK. Ostateczne rozstrzygnięcie tego problemu jest chyba niemożliwe. W czerwcu 1944 roku na Kielecczyźnie ma miejsce koncentracja oddziałów partyzanckich NSZ z okręgu Kielce i częściowo Lublin. Przebywa tam również ppłk Nakoniecznikoff-Klukowski, który w ostatnich dniach lipca udaje się do Warszawy. W końcu lipca 1944 roku opuszczają Warszawę, udając się do rejonu Kielce-Częstochowa czołowi działacze Grupy Szańca: Gluziński, Iłłakowicz, Marcinkowski, Todtleben, Wawrzkowicz i inni. Jednocześnie Oddz. II sztabu NSZ przenosi się z Warszawy do Krakowa.

Wybuch powstania zaskoczył warszawskie NSZ, które nie były poinformowane o terminie wybuchu. Żołnierze NSZ spontanicznie dołączyli do powstania. 7 sierpnia na Śródmieściu odbyła się narada polityczno-wojskowa, na której, na wniosek kpt./ppłk. Boguszewskiego, powzięto decyzję podporządkowania warszawskich sił NSZ komendantowi okręgu warszawskiego (płk Spirydion Koiszewski) tego odłamu NSZ, który wiosną 1944 roku podporządkował się AK w ramach scalenia. W powstaniu według "Polskich Sił Zbrojnych" tom III brało udział 800 żołnierzy NSZ, natomiast według "Zeszytów do historii NSZ" dwa tysiące żołnierzy. Różnica ta wynika chyba stąd, iż "PSZ" biorą pod uwagę tylko tych żołnierzy, którzy byli w oddziałach NSZ, natomiast "Zeszyty NSZ" liczą również tych żoł­nierzy, którzy byli rozproszeni w oddziałach AK.

Tymczasem przywódcy Grupy Szańca na zewnątrz Warszawy znaleźli się w wyjątkowej sytuacji. Mieli oni przy sobie wojsko, a jednocześnie cała reprezentacja krajowa została zamknięta w Warszawie i czekała ją albo niewola, albo też likwidacja. Zanosiło się na to, iż Grupa Szańca może się stać jedyną krajową reprezentacją polityczną. Podobno w tym czasie Grupa Szańca utworzyła w Częstochowie rząd RP. Przeprowadzono również reorganizację oddziałów NSZ. Dnia 11 sierpnia 1944 roku komendant okręgu Kielce por./ppłk Olgierd Mirski wydał rozkaz organizacyjny Brygady Świętokrzyskiej. Dowódcą Brygady (początkowo pełniącym obowiązki) został kpt./ płk Antoni Szacki, a wkrótce jego zastępcą mianowano ppor./ppłk. Władysława Marcinkowskiego. Do zakończenia powstania czekano na przybycie mjr./ppłk. Nakoniecznikoff-Klukowskiego i nikogo nie wyznaczano na stanowisko komendanta głównego NSZ (posługiwano się w tym czasie fikcyjną osobą gen. Powały). Skoro jednak po powstaniu przybył do Częstochowy ppłk. NakoniecznikoffKlukowski, sądzono go zaocznie za usiłowanie podporządkowania NSZ komunistom i skazano na wyrok śmierci. Wykonanie wyroku powierzono Otmarowi Wawrzkowiczowi. Ppłk Nakoniecznikoff-Klukowski został zastrzelony 18 października 1944 roku w Częstochowie. Zapewne wyrok ten był oparty raczej na wyolbrzymionych pogłoskach, a nie na stwierdzonych faktach. Ppłk Nakoniecznikoff-Klukowski musiałby być nieobliczalnym człowiekiem, gdyby są­dził, iż podporządkowanie NSZ władzom komunistycznym było możliwe. W dwa dni później (20 października) komendantem gł. NSZ został mianowany mjr/gen. Zygmunt Broniewski dotychczasowy komendant okręgu lubelskiego. W tym samym czasie został zastrzelony działacz secesyjnej grupy Stronnictwa Narodowego - Władysław Pacholczyk.

Stosunek do Niemców

Ze względu na ograniczoną ilość danych problem stosunku Grupy Szańca i NSZ do władz niemieckich zostanie przedstawiony jedynie w sposób schematyczny. W tej dziedzinie można rozróż­nić cztery następujące fazy:

1. Kontakty wywiadowcze, które prawdopodobnie rozpoczęły się jeszcze za czasów Związku Jaszczurczego i trwały do końca wojny. Kontakty tego rodzaju mogły powstać pomiędzy każdą organizacją podziemną i władzami okupacyjnymi.

2. Kontakty taktyczne o charakterze lokalnym rozpoczęły się prawdopodobnie w 1943 roku. Podłożem tych kontaktów było zwalczanie oddziałów komunistycznych. Podobne wypadki miały miejsce na kresach północno-wschodnich, gdzie oddziały AK prowadziły akcję obronną przeciwko partyzantce sowieckiej. Na de tych kontaktów taktycznych płk dypl. Tadeusz Kurcjusz wydał 9 marca 1944 roku rozkaz Nr 6, który miał następującą treść:

- "Stwierdziłem, że niemieckie władze bezpieczeństwa w GG, a szczególnie w dystrykcie radomskim i lubelskim, usiłują nawiązać kontakt z polskimi organizacjami powstańczymi celem zorganizowania wspólnej akcji antykomunistycznej. Aczkolwiek usiłowania te nie doprowadziły i doprowadzić nie mogły do konkretnych wyników, zdarzyć się może że poszczególni dowódcy niższych szczebli dadzą się nakłonić do podobnej 'współpracy'. Pod groźbą oddania pod sąd wojenny zabraniam żołnierzom NSZ nie tylko współpracy z Niemcami w akcji zwalczania komunistycznych band, lecz nawet godzenie się na pertraktacje będę uważał za zbrodnię przeciw Państwu".

3. Kontakty zaopatrzeniowe, które rozpoczęły się chyba w czerwcu lub lipcu 1944 roku w kieleckim. Pośrednikiem w tych kontaktach była tzw. "Organizacja Toma" kierowana przez por./ kpt. Huberta Jurę (Jung) - pseudonim"Tom". Podobne kontakty pomiędzy oddziałami AK i władzami niemieckimi miały miejsce na kresach północno-wschodnich, gdzie pośrednikiem była nieraz milicja białoruska. Tak w jednym, jak i w drugim wypadku podłożem tych kontaktów było zwalczanie lub obrona przed oddziałami komunistycznymi.

4. Kontakty polityczno-wojskowe na najwyższym szczeblu. Rozpoczęły się one chyba w sierpniu 1944 roku i były prowadzone ze strony Grupy Szańca i NSZ przez Otmara Wawrzkowicza, a ze strony niemieckiej przez Hauptsturmfuehrer'a Paul'a Fuchs'a, który stał na czele wydziału Sonderkommando IV A w dystrykcie radomskim. Podłożem do tych kontaktów był z jednej strony zamiar wycofania oddziałów NSZ na Zachód, a z drugiej grupowanie przez władze niemieckie w tym okresie potencjalnych sił antykomunistycznych. Jaki był przebieg tych rozmów, co obiecywała jedna strona, a co druga, kto udzielał instrukcji obu przedstawicielom - nie wiemy. Wiadomo jedynie, iż rozmowy te umoż­liwiły wycofanie Brygady Świętokrzyskiej przed nacierającą armią sowiecką, co bez zasadniczej zgody władz niemieckich wysokiego szczebla nie byłoby możliwe. Prawdopodobnie w tych pertraktacjach pośredniczył również kpt. Hubert Jura. Podobnych wypadków w AK nie było, z wyjątkiem wycofania się z Nowogródczyzny do Puszczy Kampinoskiej oddziału por. Adolfa Pilcha przy pomocy policji niemieckiej z Rakowa i Iwień­ca. W tym wypadku jednak sprawa została załatwiona z obu stron na o wiele niższym szczeblu. Na tle kontaktów NSZ z władzami niemieckimi i pośrednictwa kpt. Jury doszło do zastrzelenia przez Niemców, w Krakowie w 1944 roku organizatora i szefa Oddz. II NSZ (a uprzednio Związku Jaszczurczego) ppor./mjr. Witolda Gostomskiego.

Zakończenie

Na skutek rozpoczęcia sowieckiej ofensywy, 13 stycznia 1945 roku zaczął się marsz Brygady Świętokrzyskiej (stan około 850 ludzi) na zachód przez Śląsk do Czechosłowacji. Stamtąd zostały wysłane do kraju dwa patrole spadochronowe. Oba wpadły w ręce Bezpieki. Przeszkolenie, sprzęt radiowy, spadochrony i samoloty użyte w celu przerzucenia tych patroli były niemieckie. Dnia 6 maja 1945 roku Brygada przeszła na stronę amerykańską.

W kraju po wojnie aktywność NSZ była stosunkowo niewielka na skutek odejścia Brygady Świętokrzyskiej i wyjazdu na Zachód głównych działaczy Grupy Szańca. Po odejściu Brygady utworzono Komitet Pomocniczy NSZ, którego przewodniczącym do jesieni 1945 roku był prof. Bolesław Sobociński. Później stanowisko to zajął Stanisław Kasznica. Komendantem gł. NSZ do jesieni 1945 był mjr/gen. Broniewski, a po jego wyjeździe na Zachód Stanisław Kasznica. Na początku 1945 roku odbudowano organizację terenową NSZ i w czerwcu wydano "Instrukcję Ogólną Pogotowia Akcji Specjalnej", która przewidywała likwidację członków rządu tymczasowego, PKWN, Związku Patriotów i funkcjonariuszy bezpieczeństwa, jak również zdobywanie środków finansowych i technicznych. Ale już 5 lipca 1945 roku działalność NSZ została formalnie zawieszona rozkazem gen. Broniewskiego. Jednocześnie w lipcu rozpoczęła się likwidacja przez UB komend okręgowych NSZ, a pod koniec 1945 roku centrala Grupy Szańca i NSZ została rozbita. (Uprzednio, w jesieni 1945 roku prof. Sobociński, inż. Todtleben, dr Gluziński i gen. Broniewski wyjechali na Zachód). Stanisław Kasznica uratował się i dołączył do Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, które powstało w listopadzie 1944 roku na skutek wycofania przez Stronnictwo Narodowe oddziałów Narodowej Organizacji Wojskowej z szeregów AK. Niektóre oddziały terenowe NSZ dołączyły do Nar. Zjedn. Woj., natomiast inne działały samorzutnie na skutek zlikwidowania centrali NSZ. W lutym 1947 roku Stanisław Kasznica i Lech Neyman zostali aresztowani, byli sądzeni i skazani na karę śmierci. Wyrok wykonano.

Tymczasem Brygada Świętokrzyska została przeniesiona do Niemiec zachodnich. W opinii tych, którzy ją odwiedzali, stanowiła ona zgrany i zdyscyplinowany oddział. Brygada utrzymywała kontakty z 2-gim Korpusem, łącznikiem 2-go Korpusu do Brygady został wyznaczony kpt./ppłk dypl. Stanisław Żochowski. Jednak podporządkowanie Brygady 2-mu Korpusowi nie doszło do skutku. Jednym z powodów było z pewnością to, iż przywódcy Grupy Szańca byli już zbyt przyzwyczajeni do działania samodzielnego. We wrześniu 1945 roku Brygada Świętokrzyska została przekształ­cona na kompanie wartownicze, nad którymi jednak NSZ straciły wpływ i głównym autorytetem kompanii wartowniczych w strefie amerykańskiej został płk Franciszek Sobolta, który w czasie wojny przebywał w niewoli niemieckiej.

Pomimo prób Narodowe Siły Zbrojne nigdy nie zostały zalegalizowane, tzn. uznane przez władze polskie w Londynie za część składową Polskich Sił Zbrojnych w czasie ostatniej wojny. Ponieważ zbieranie materiałów nie zostało jeszcze zakończone, przedwczesne by było wyciąganie daleko idących wniosków na temat działalności Obozu Narodowo-Radykalnego w czasie ostatniej wojny. Można by jedynie zwrócić uwagę jak mało z tej działalności pozostało: nieliczne koło żołnierzy NSZ w Chicago, cztery "Zeszyty do historii NSZ", kilka opracowań pamiętnikarskich i to chyba wszystko. A z czterech czołowych działaczy z okresu wojennego jeden (Otmar Wawrzkowicz) popełnił w Kanadzie samobójstwo, a dwaj (Jerzy Olgierd Iłłakowicz i Tadeusz Salski) osiedlili się na kontynencie amerykańskim i odcięli całkowicie nawet od własnego środowiska.

za: "Zeszyty historyczne" Instytutu Polskiego w Paryżu, nr 21, 1972

Podziel się i skomentuj