Sobota, 20 lipca 2019

W obronie Inkwizycji hiszpańskiej

Opublikowano: 24 października 2017 11:20:37
Podziel się i skomentuj

Od czasu utworzenia Inkwizycji w Hiszpanii w r. 1481 do ostatecznego jej zniesienia w r. 1820 Inkwizycja trwała prawie 340 lat. W ciągu tego okresu godność Generalnego Inkwizytora spełniało 45 Inkwizytorów. Opisywać ich działalność — to znaczy opisać historię Hiszpanii z tego okresu i historię ruchów antykatolickich.

W obronie Inkwizycji hiszpańskiej

W ciągu tego czasu zmieniały się poglądy, zagadnienia; zmieniły się obyczaje, zmieniły pojęcia prawne. Mówienie przeto ogólne o „nowej inkwizycji hiszpańskiej”, o jej surowości na przykład, jest albo nieświadomym, albo świadomym, złośliwym zamąceniem prawdy, aby w tym mętnym obrazie narzucić szkodliwe dla Kościoła i dobrego imienia Hiszpanii sugestie. Widzieliśmy obraz działania Inkwizycji w końcu XV-go wieku za czasów Torquemady. Trzecim generalnym inkwizytorem (1507 — 1517) był kardynał Ximenes Cisneros, arcybiskup Toleda, po śmierci Ferdynanda regent kraju. Oto jego charakterystyka według Dziekońskiego, wielkiego przeciwnika Inkwizycji: „Posiadając olbrzymie dochody, jako arcybiskup Toleda i regent — zachowywał się tak, jak w celi franciszkańskiej”. „Nie zapominał o krewnych, ale wydobywać ich ze stanu mierności nie chciał”. Założył uniwersytet w Alcala de Henavez. Biegły w językach wschodnich, nabył rękopisy Biblii w oryginale hebrajskim, starołacińskim, aleksandryjsko-greckim i perifrazie chaldejskiej. Wydał „Biblia poliglotta Competensis” — dzieło, „które samo jedno zdolne było imię jego uwiecznić". Gdy nowi chrześcijanie ofiarowali Ferdynandowi 100.000 dukatów złotych na wojnę, pod warunkiem, że ustanowi jawność wszelkich informacji Inkwizycji, Ximenes udaremnił przekupstwo i z własnych oszczędności zorganizował wyprawę do Afryki. „Ciągle dobro kraju mając na widoku, w najdrobniejszym czynie nigdy własnej nie upatrywał korzyści". „Należy do niewielkiej liczby wielkich mężów stanu". „Surowych cnót, nieugiętej sprężysto­ści w działaniu — był obojętny na ubliżające mu docinki i napaści. Gdy jeden z dworzan zachęcał go do skarcenia zuchwalców, powiedział z powagą: „Ponieważ nam pozwalają działać, pozwólmy im wolności mówienia; jeżeli to, co głoszą, fałszem jest, śmiejmy się, ale starajmy się poprawić, gdy prawdę mówią”.

Czwartym generalnym inkwizytorem był Adrian Florencio (od 1517 do 1522 r.), wybrany później na papieża. Miał powszechną opinię niezwykle łagodnego i dobrego... Jeżeli teraz weźmiemy dla porównania okres panowania Filipa 11-go (od r. 1556— 1597 r.), to jest ostatnie czterdziestolecie XVI stulecia (za Generalnych Inkwizytorów’: Valdesa, Espinozy, Ouirogi, de Lazy, Porto Carrero), to najbardziej przesadne źró­dła żydowskie podają za cały ten okres skazanych na śmierć 3 900, gdy w tym samym okresie czasu w Anglii (królowa Elżbieta) według danych prof. Makowskiego zostało skazanych na śmierć powyżej 89.000. W którym kraju były zatem sądy humanitarniejsze? A przecież były to rządy Filipa II, nazywanego plagą ludzkości, najbardziej nietolerancyjnego ze wszystkich królów hiszpańskich, za rządów Generalnego Inkwizytora Valdesa, 80-letniego starca, dumnego i pełnego żółci, który istotnie nadużywał swej władzy, za co zresztą został złożony (w r. 1566) przez papieża Sykstusa V z urzędu (w związku ze sprawą Bartłomieja Caranzy).

W czasie tego panowania tzw. „okrucieństwa" Hiszpanów naraziły Hiszpanię na utratę Flandrii - to by­ły czasy strasznego księcia Alby, wrzenia i walk z Sardynią, księstwem Mediolańskim; czasy wprowadzenia Inkwizycji w Meksyku, Limie i Kartaginie: czasy wprowadzenia specjalnej Inkwizycji do floty i armii, a nawet marszu ks. Alby na Rzym. Za czasów Filipa II Inkwizycja hiszpańska, jako instytucja hiszpańska, doszła do szczytu potęgi. Powstał projekt utworzenia wojennego zakonu Najśw. Panny Miecza, którego wielkim mistrzem miał być Generalny Inkwizytor hiszpański, a członkami sami Hiszpanie, niepochodzący ani z Żydów, ani z Maurów, ani z heretyków, jak również niebędący potomkami chrześcijan, skazanych i karanych przez Inkwizycję. Reprezentanci prawie wszystkich hiszpańskich koś­ciołów i czterdziestu szlachetnych rodzin projekt ten przyjęli. Generalny Inkwizytor i Rada Najwyższa zatwierdzili statuty; Filip był skłonny zatwierdzić projekt, ale cofnął się z obawy, by Generalny Inkwizytor nie nabrał zbyt wielkiego znaczenia. „Szczęściem" — jak pisze historyk antykatolicki— „słuchano rad zdrowego rozsądku i zdrowej polityki, a Europa bez wstecznego kroku mogła podążać ku wiekowi filozofii”.

Znów za Filipa IV (1621 — 1665) według antykatolickich źródeł skazano 2.852 osoby, gdy rówieś­nik tych czasów, „uczony” protestant i profesor saski Carpsow, chwalił się, że podpisał 20.000 wyroków śmierci, w tym bardzo liczne wyroki na czarownice. Ostatni proces przeciw czarownikom w Hiszpanii odbył się w r. 1610! A teraz weźmiemy okres bliższy nam, gdzie obyczaje pod wpływem religii chrześcijańskiej i Kościoła złagodniały. Mam tu na myśli panowanie Ferdynanda VI i Karola III, to jest okres czasu od 1746 do 1788 r., przedednie tak zwanej Wielkiej Francuskiej Rewolucji. Na stanowiskach Generalnych Inkwizytorów widzimy: Ouintano Bonifaz, Filipa Bertranda, Augustyna Robin de Cevales. Prawie wszystkich oskarżonych po lekkiej sekretnej pokucie uwalniano. Przez te 43 lata skazano na poważniejsze kary tylko 245 osób, z nich tylko 14 osób na śmierć i to według źródeł antykatolickich. Można zatem powiedzieć, że od roku 1746 kary śmierci nie stosowano prawie zupełnie. Od roku 1788 nie było już ani jednego wyroku śmierci, jakkolwiek prowadzono walkę z francuskimi ideami rewolucyjnymi, które w sąsiedniej Francji realizowały się barbarzyńsko i krwawo. Tak więc łagodnie i bezkrwawo zakończyła swoje istnienie instytucja, wyrosła ze średniowiecza i ustroju feudalnego, dając miejsce „wiekowi filozofii i postępu’’, który został zapoczątkowany przez masowe rzezie bez sądu i przez wynalazek gilotyny.

Nie poruszam sprawy odpowiedzialności papie­ży i Rzymu za Inkwizycję Hiszpańską, bo sprawa ta jest zupełnie jasna: Kościół ponosi częściową odpowiedzialność za hiszpańską Inkwizycję, tak jak ponosi częściową odpowiedzialność za ustrój średniowiecza, w którym „magna pars fuit”, na który oddziaływał. Ale Inkwizycja Hiszpańska była Inkwizycją Hiszpańską, uzależnioną całkowicie od królów, którzy zwłaszcza w drugiej połowie istnienia Inkwizycji zmieniali Inkwizytorów samowolnie, decydowali w sprawach między Generalnym Inkwizytorem a cywilnymi, mianowanymi przez króla, radcami. Królowie hiszpań­scy często przeciwstawiali się Rzymowi; Karol V prowadził wojnę z papieżem i Franciszkiem I, królem francuskim; ciągłe były spory o Neapol; Rzym był raz przez wojska hiszpańskie spalony, a straszny ksią­żę Alba wkraczał do Italii.

Z drugiej strony ze strony Rzymu były ciągłe objawy czujności, wzywanie do łagodzenia wyroków, do praworządności. Nie było prawie papieża, ani Generalnego Inkwizytora, którzy by nie wysyłali i nie otrzymywali wskazówek w kierunku wysoce humanitarnym. Były, naturalnie, w Inkwizycji rzeczy złe; zdarzać- się mogły w owe czasy surowe okrucieństwa i intrygi, ale na ogół cała walka z herezją przebiegała w Hiszpanii w ciągu wieków łagodnie; nie było religijnych wojen domowych, ani rzezi ogólnych—w ciągu całego czasu była praworządność ścisła, a obyczaje w są­dzie i przy wymierzaniu kar znacznie łagodniejsze, niż w tym samym czasie w innych krajach Europy, nie mówiąc już o krajach niekatolickich, jak Anglia (królowa Elżbieta 89 tysięcy osób skazała na śmierć), lub królestwo saskie, gdzie sam Carpsow skazał na śmierć 20-000 osób, a w poglądach „uczonych” jeszcze ku końcowi XVIII wieku (gdy kara śmierci w Inkwizycji nie była już zupełnie stosowaną) spotyka się twierdzenie, że kara śmierci, jest poważną i szacowną ostoją życia społecznego, a łamanie kołem na placu publicznym — warunkiem rozwoju i doskonałości społeczeństw.

Z Inkwizycji propaganda antykatolicka zrobiła straszaka, kominiarza, którym przez parę wieków straszy się „postępowe” dzieci. Rzeczywistość dziejowa przedstawia się całkowicie odmiennie.

Władysław Kwieciński

za: "Nowy Ład", nr 5/1937

Podziel się i skomentuj