Czwartek, 18 lipca 2019

Romaniuk: Wszyscy na Marsz!

Opublikowano: 26 października 2017 06:10:14
Podziel się i skomentuj

#idę11

Zbliża się najważniejsza manifestacja narodowa/patriotyczna w Polsce i tego już raczej nikt nie podważa. Oczywiście towarzyszą temu pewne emocje i oczekiwania, bo nie ma co ukrywać, ale apetyty Polaków rosną wprost proporcjonalnie do odpowiedzialności organizatorów za przygotowanie tego wydarzenia. Mnie osobiście interesowała kwestia trasy i tegoroczne hasło (czyli jaka idea/treść ma zostać przekazana).

Romaniuk: Wszyscy na Marsz!

Jeżeli chodzi o trasę, to szczerze mówiąc miałem nadzieję na inny wariant, ponieważ ten już zapowiedziany, jest jedynie zmianą kosmetyczną, ale dobrą. Nie byłoby żadnej frajdy, idąc kolejny rok przez most Poniatowskiego. Niemniej jednak należy docenić organizatorów za zręczną zmianę.

Jak do tej pory najbardziej kontrowersyjne okazało się hasło tegorocznego Marszu niepodległości - MY CHCEMY BOGA. Część uczestników, a także dziennikarzy (np. Rafał Ziemkiewicz) oburzyło się, że tego typu hasło może bardziej zniechęcać niż łączyć. Oczywiście jest to pogląd, który ma sens, ale jednak stanę w obronie organizatorów z nieco innej perspektywy.

Marsz Niepodległości był do tej pory inicjatywą ORGANICZNĄ, a więc to uczestnicy i sympatycy tak naprawdę przygotowywali to wydarzenie pod względem propagandowym i byli swego rodzaju ambasadorami tej inicjatywy (kibice na stadionach przygotowując banery zapraszające na marsz, różne grupy narodowo/patriotyczne klejące plakaty, vlepki, a przede wszystkim zwykli ludzie, którzy podejmowali ten temat na formach dyskusyjnych, facebooku i wszędzie indziej). Rola organizatorów ograniczała się do ustalenia godziny zbiórki i trasy marszu, a także obrony w mediach (spłyciłem to troszeczkę, ale celowo). Wydaje mi się, że duch samoorganizacji zanikł wśród ludzi, ponieważ ciągle słychać głosy, że np. hasło mi się nie podoba, tamto mi się też nie podoba i w zasadzie, to nie wiem czy ten marsz, jest dalej taki fajny...

Mnie osobiście takie głosy przerażają i pokazują, że ludzie już się zupełnie uzależnili od tego co zrobią organizatorzy (może przez brak własnej kreatywności?), ale nie ważne co zrobią to i tak będzie źle. Jeżeli chodzi o hasło, to uważam, że do tej pory każdy uczestnik szedł pod swoim, które miał akurat w sercu, a to co mówią organizatorzy może być kompletnie bez znaczenia, bo to LUDZIE/UCZESTNICY nadają charakter tego wydarzenia. Nikt nie każe wklejać na swoje tablice "oficjalnych" plakatów, można zrobić swój i w ten sposób włączyć się w organizacje. Jeżeli komuś nie pasuje hasło, to też niech wymyśli swoje (np. kibice swego czasu firmowali marsz hasłem "najazd na Warszawę", to pokazywało pewną różnorodność). Sam nie jestem specjalnym entuzjastą tegorocznego hasła więc poniżej zaproponuję swoje, które idzie po tej samej linii ideowej, ale jest inne ;)

"ZABIJCIE WSZYSTKICH! BÓG ROZPOZNA SWOICH" -namiestnik apostolski, opat Arnaud (podobno)

ps. wieść niesie, że lewactwo w tym roku postanowiło zorganizować swoje wydarzenie tego dnia, a więc znów można liczyć, że w Warszawie będzie coś się działo, a to z pewnością jest element kuszący niektóre środowiska co do uczestnictwa.

ps.2 w zeszłym roku bardzo podobała mi się inicjatywa raperów, którzy nagrywali krótkie kawałki zapraszające na MN i myślę, że warto o nich przypomnieć, ponieważ mają w sobie aktualną treść:

WSZYSCY NA MARSZ!!!

Jarosław Romaniuk, Brygada Mazowiecka ONR


Podziel się i skomentuj